Jedną z najbardziej znanych i jednocześnie najbardziej kontrowersyjnych postaci w Biblii spośród ludzi jest Maria, matka Chrystusa. Kontrowersja polega oczywiście na niesamowicie rozwiniętym już obecnie na świecie kulcie maryjnym, który w żadnym przypadku nie jest biblijny ale i z tą prawdziwą Marią niewiele ma wspólnego.

Maria w Biblii

Po raz pierwszy pojawia się – choć jeszcze nie imiennie – w Księdze Izajasza, który prorokuje o tym, że Bóg narodzi się z panny („Oto panna pocznie i porodzi syna” ; Iz 7,14) i proroctwo to po kilkuset latach spełnia się właśnie w osobie Marii.

Po raz kolejny postać Marii pojawia się w Biblii już w Nowym Testamencie, w Ewangeliach. W pierwszym rozdziale swojej Ewangelii Mateusz wspomina o niej w rodowodzie Jezusa (Mt 1, 16). Dalej czytamy o Marii w pierwszym rozdziale Ewangelii Łukasza. Wtedy mamy ukazaną rozmowę pomiędzy Marią, a aniołem Gabrielem, posłanym przez Boga, który oznajmia jej, że będąc panną urodzi syna i że jest błogosławioną między niewiastami, z powodu zadania, które zostało jej przeznaczone przez Boga. Maria dowiaduje się wtedy również o ciąży swojej krewnej, Elżbiety, późniejszej matki Jana Chrzciciela.  Jak odpowiada na wołanie Boga? – „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego”. Czy można bardziej wyczerpująco oddać bezwarunkowe posłuszeństwo Bogu? Dlatego właśnie mówimy, że jest szczególnym przykładem dla wszystkich wierzących, jak powinna wyglądać nasza relacja z Bogiem.

W kolejnych wersetach czytamy o tym, jak Maria odwiedza Elżbietę i dzieli się z nią swoją radością „Wielbi dusza moja Pana i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim” (Łk 1, 46-47). Zwróćmy uwagę, że Maria mówi tu o Zbawicielu. Już wtedy rozumiała, że musi zostać zbawiona, że potrzebuje Boga, jako swojego Zbawiciela – niezwykłe! Zaraz potem przeczytać możemy prawdziwy poemat, w którym Maria wyraża swoje uwielbienie dla Boga – jest to moim zdaniem jeden z najpiękniej wyrażonych fragmentów uwielbienia w całej Biblii, również świadectwo wielkiej wiary i tego bezwarunkowego posłuszeństwa i zupełnego oddania się woli Bożej (Łk 1,46-55).

Następnie o Marii czytamy w rozdziałach opisujących wydarzenia związane z przyjściem na świat Jezusa i występujących bezpośrednio później. Dalej, gdy Symeon przepowiedział jej „twoją duszę przeniknie miecz”, prorokując w ten sposób co będzie przeżywać Maria, obserwując cierpienia swojego Syna bezpośrednio przed i podczas ukrzyżowania. W kolejnych wersetach czytamy jak Maria z Józefem szukali dwunastoletniego Jezusa, gdy ten przebywał w świątyni – kolejne ważne słowa odnośnie Marii: „A matka Jego zachowywała wszystkie te słowa [Jezusa] w sercu swoim” ( Łk 2,51).

Kolejny fragment w Biblii, w którym pojawia się Maria to wesele w Kanie Galilejskiej, opisane w drugim rozdziale Ewangelii Jana. Tu matka pojawia się wypowiadając jedyny raz w całej Biblii słowa do ludzi: „Co wam powie, czyńcie” (J 2,5). Nietrudno domyśleć się, że słowa te nie były skierowane wyłącznie do sług weselnych, te słowa skierowane są od tej pory do wszystkich ludzi, z wyraźnym wskazaniem na Jezusa, jako Tego, którego mamy słuchać, który ma być naszym jedynym Drogowskazem.

Później o Marii czytamy dopiero przy okazji, gdy wraz z braćmi Jezusa, chciała się z Nim widzieć, o czym pisze Mt 12, 46-50, Mk 3, 31-35 oraz Łk 8, 19-21. Chrystus przy tej okazji wskazał na swoich uczniów i powiedział : Oto matka moja i bracia moi” (Mt 12, 49), jeszcze wyraźniej czytamy o tym u Łukasza: „Matką moją i braćmi moimi są ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą je„. Wypowiedzi te w jasny i stanowczy sposób wskazują brak biblijności kultu maryjnego – w przeciwnym razie Jezus nigdy nie wypowiedziałby się właśnie w taki sposób. Jeszcze lepszą sposobność miał Chrystus do tego, gdy podczas jednego z publicznych wystąpień pewna kobieta w tłumie powiedziała: “Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś.” . Jezus odpowiedział jej: „Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go.” (Łk 11,27-28). Jest to wspaniały i najbardziej czytelny przykład nauki Boga odnośnie kultu Marii – czy potrzebujemy jeszcze dodatkowych wyjaśnień w tej kwestii? W całej Biblii Jezus nigdy nie nazwał Marii swoją matką. Nie musi wyrażać to braku szacunku, a jedynie wyjaśnienie kwestii tego, co było o wiele ważniejszym w Jego ziemskiej misji.

Następnie o Marii w Biblii czytamy, gdy znajduje się już pod krzyżem, o czym głosi Ewangelia Jana 19, 25-27. Ostania wzmianka na jej temat pojawia się w Dziejach Apostolskich 1,14, gdy Maria wraz z uczniami, innymi niewiastami i braćmi Jezusa trwa jednomyślnie w modlitwie. Jest to ostatni raz w Biblii, gdy pojawia się w niej postać Marii, matki Jezusa Chrystusa. Biblia nie wspomina ani jednym słowem o dalszym życiu Marii, o jej śmierci i pogrzebie, nie mówiąc o jej ewentualnym wniebowzięciu czy jakiejkolwiek specjalnej roli w Niebie. Wszelkie informacje o jej dalszym życiu pozostają jedynie w sferze naszych domysłów, którymi w żadnym wypadku nie możemy kierować się na równi ze Słowem Bożym.

Kult Marii

Spośród wielu postaci biblijnych Maria, matka Jezusa, zajmuje w wielu środowiskach religijnych na całym świecie szczególnie eksponowane miejsce. Jest nazywana Matką Boską, zawsze Dziewicą, współodkupicielką, pośredniczką, orędowniczką itd. Jest uznawana za przedmiot kultu, kierowane są do niej modlitwy wiernych. Powstało wiele dogmatów maryjnych, z których najbardziej niebezpiecznymi są dogmat o jej bezgrzeszności czy o jej wniebowzięciu. Wszystkie one są zdecydowanie niebiblijne i powodują grzech w sercach ludzkich. W samej Polsce około 90% wszystkich sanktuariów stanowią sanktuaria maryjne. Doszło nawet do tego, że mimo, iż Watykan (i tzw. „nieomylność papieska”) nie uznaje niektórych miejsc kultu, to ludzie i tak czynią je „świętymi” miejscami, do których masowo pielgrzymują i w których oddają kult Marii (np. Medzugorje w Bośni).

Prawda o Marii

Nie jest „zawsze dziewicą” – Jezus miał czterech braci o imionach Jakub, Józef, Szymon i Juda oraz nieznane z imienia siostry  (Mt 13, 55-56). Inne fragmenty mówiące o tym, to: Mt 12, 46; Mk 6,3; J 7,5. Bóg pobłogosławił Marię, dając jej gromadkę dzieci, co w tamtej kulturze było jasnym wyznacznikiem błogosławieństwa Bożego, spoczywającego na kobiecie.

Nie jest bez grzechu – Rz 3,23; Rz 5,12. Jeśli przypomnimy sobie zdarzenie, gdy Maria składa ofiarę przebłagalną (Łk 2, 21-24) to właściwie sama potwierdza, że jest grzeszna. Gdyby uważała, że nie jest grzeszna, to po co miałaby składać ofiary przebłagalne?

Nie jest współodkupicielką – „W nim mamy odkupienie przez krew jego, odpuszczenie grzechów, według bogactwa łaski jego” (Ef 1,7). „Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służyć i oddać swe życie na okup za wielu” (Mk 10,45). Nigdzie w Biblii nie znajdziemy podobnych wyrażeń skierowanych w stronę Marii.

Nie jest pośredniczką – „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus” (1Tm 2,5). Jeden i nikt więcej!

Podsumowanie

Maria jest i ma być dla nas wspaniałym przykładem głębokiej wiary, bezgranicznego posłuszeństwa i pokornej służby Bogu. Została wybrana przez Boga dla wielkiego i niesamowitego zadania, dlatego Biblia nazywa ją „błogosławioną między niewiastami”. Przez to wszystko zasługuje na wyjątkowy szacunek i poważanie. Biblia w żadnym momencie nie uczy nas jednak, że powinniśmy ją czcić czy się do niej modlić. Chrystus nigdy nie wynosił swojej matki ponad innych ludzi. Nie czynili tego również apostołowie czy pierwsi chrześcijanie. Biblia bowiem uczy nas: „Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko Jemu służyć będziesz” (Mt 4,10). Zauważam jednak czasem u ludzi wręcz drwienie czy wyśmiewanie się z Marii w odpowiedzi na ustanowione przez ludzi dogmaty. A przecież ta prawdziwa Maria z tymże kultem nie ma nic wspólnego i Biblia mówi nam, że Maria była osobą, która z całą pewnością podobała się Bogu. Niezaprzeczalnym faktem jest to, że w sprawie kultu maryjnego mamy tu do czynienia wyłącznie z perfidnym działaniem szatana, który w ten sposób skutecznie odwraca od Boga miliony ludzi na całym świecie.

Tylko Bogu chwała!

Amen.