Pora na kolejne rozważanie z Księgi Psalmów. Dziś wybrałem Psalm 8, krótki w swoich rozmiarach ale jakże bogaty w treść, zwłaszcza jak chodzi o należne Bogu uwielbienie i dziękczynienie.

Już na samym początku Dawid wychwala Boga uznając Go za potężnego stworzyciela, którego chwała ogarnia cały wszechświat. Wielkość Boga wyraża się tu w Jego wspaniałym dziele stworzenia, tak bardzo, że jak czytamy, wychwalają go nawet usta dzieci i niemowląt. Fragment ten jest cytowany przez Chrystusa, gdy wypędzał kupców ze świątyni (Mateusza 21, 15-16), tam też czytamy, że dzieci wołały do Chrystusa „Hosanna Synowi Dawidowemu”, na co oburzali się arcykapłani.  Można tu przy okazji powiedzieć, że jeśli dzieci miały takie poznanie, by w niewygodnym towarzystwie odważnie chwalić Pana, to czego Bóg może i powinien oczekiwać od dorosłych? Potem w dalszej części tego psalmu mamy jeszcze więcej wersetów cytowanych później w Nowym Testamencie, m.in. w Liście do Hebrajczyków, Liście do Efezjan czy 1 Liście do Koryntian więc można powiedzieć, że Psalm 8 nie tylko opisuje wielkość Boga Stwórcy ale też wskazuje nam na Chrystusa, bo właśnie wiele z tych słów cytowanych jest w listach w powiązaniu z Chrystusem i przy opisie chwały Chrystusa.

Czytamy dalej jak Dawid jest pełen podziwu dla dzieła, które stworzył Bóg. Możemy sobie przypomnieć tu opis stworzenia świata z pierwszych stron Biblii, z Księgi Rodzaju. A jeśli prawdziwie Biblia jako Słowo Boże jest dla nas jedynym autorytetem to mamy w tym psalmie po raz kolejny zaprzeczenie teorii ewolucji, wielkiego wybuchu i innych podobnych mitów. Kiedy wyruszamy w różne miejsca i kiedy jesteśmy gdzieś sam na sam z przyrodą, w górach czy nad morzem czy na jeziorach czy gdziekolwiek to podziwiamy piękno stworzenia i bardzo często towarzyszy temu refleksja podobna do słów Dawida z tego psalmu, że to jest po prostu coś pięknego i nie ma możliwości by z jakiegoś wielkiego wybuchu powstało tak harmonijne piękno. Wybuch każdemu chyba kojarzy się raczej ze zniszczeniem niż tworzeniem no ale szatan zrobi wszystko żeby wprowadzić zamęt do ludzkich serc i umysłów. Stworzenie świata przez Boga jest dla mnie osobiście jedną z najbardziej oczywistych prawd, dużo w Biblii trudnych tematów, które ciężko pojąć tak zwykłym ludzkim umysłem ale akurat stworzenie świata przez Boga kiedy widzimy ten świat na własne oczy dla mnie osobiście absolutnie nie ma żadnych wątpliwości.

I dalej w Psalmie Dawid kontynuuje to, o czym czytamy w Księdze Rodzaju czyli mówi o tym, jak to wszystko co zostało stworzone Bóg powierza człowiekowi. Z jednej strony czytamy o wielkości świata i mocy Bożej, z drugiej o marności człowieka wobec Boga i tego wszystkiego. Psalmista zastanawia się czym tak marna istota zasłużyła sobie na uwagę tak potężnego Stwórcy. Ja widziałbym to tak, że wyznaczenie człowiekowi tak wyjątkowej pozycji pośród całego stworzenia jest kolejnym przejawem Bożej miłości dla nas. W tych słowach psalmu człowiek jest jakby przytłoczony tym ogromem stworzenia bo spróbujmy sobie wyobrazić, że to my jesteśmy pierwszymi ludźmi i dostajemy pod swoje panowanie cały świat. Albo wyobraźmy sobie, że jest nas ponad 6 miliardów i ani w pojedynkę ani wszyscy razem nie jesteśmy w stanie zagrozić istnieniu słońca, a przecież to wciąż tylko dzieło Boże, jak wielki więc jest sam Bóg. Bóg uświadamia nam w ten sposób, że jesteśmy dla Niego bardzo ważni ale też o tym, że mamy wielką odpowiedzialność wobec stworzenia, wobec tego całego piękna, które dzięki Jego wielkiej pracy stało się naszym domem, doczesnym ale jednak domem, w którym mieszkając decyduje się przecież cała nasza przyszłość. Jak pamiętamy z Księgi Rodzaju człowiek z polecenia Boga miał opiekować się czy nawet władać ziemią i żywym stworzeniem ale kierując się miłością, a dzisiejsze władanie człowieka nad ziemią i żywymi stworzeniami raczej kojarzy się nam z przemocą i niszczeniem świata. Z pewnością nie o takie poddanie Bogu chodziło.

I najważniejsze co się nasuwa tu na myśl: Bóg stwarzając świat ukochał człowieka na tyle, że przy stworzeniu całą resztę dał mu pod opiekę. Ale Bóg od początku wiedział, że będzie musiał swoją miłość okazać jeszcze bardziej, że człowiek zbłądzi i potrzebny mu będzie ratunek i po kilku tysiącach lat posyła na ten ratunek swojego jedynego Syna, którego niewdzięczny człowiek wiesza na krzyżu. Dużo o tym wszystkim przeczytać można w Liście do Hebrajczyków, gdzie Psalm 8 jest cytowany chyba najczęściej. Jeśli Dawid twierdzi, że przy stworzeniu Bóg wszystko poddał w ręce człowieka to oznacza również że chce mu poddać przyszły świat „bo nie aniołom poddał świat, który ma przyjść, o którym mówimy” czytamy w Hbr 2,5.

I jeszcze jedno co nasuwa się po lekturze tego Psalmu. Myślę, że można powiedzieć, że uczy on nas jak się modlić. Psalm pokazuje, że na pierwszym miejscu zawsze powinien być Bóg. Pokazuje z wielkim podziwem Jego wielkość. Zauważmy, że w tym psalmie nie ma ani jednego zdania z jakąkolwiek prośbą. Nie znaczy to, że w swoich modlitwach nie mamy Boga prosić o cokolwiek bo przecież gdzie indziej pisze „Proście, a będzie wam dane”. Ale Bóg doskonale wie czego potrzebujemy, nie musimy przy każdej modlitwie o coś prosić, a przede wszystkim żeby modlitwa była tylko prośbą. Przede wszystkim uwielbienie i dziękczynienie, od tego zawsze zaczynajmy , jak mówili dawniej trzy „magiczne słowa”: dziękuję, przepraszam, proszę. I zawsze w takiej kolejności niech budowana będzie nasza modlitwa.

Amen.